wtorek, 7 kwietnia 2015

Bestseller John'a Green'a - "Gwiazd naszych wina"


"- Nadejdzie czas, gdy wszyscy będziemy martwi. Nadejdzie czas, gdy nie pozostanie ani jeden człowiek, który by pamiętał, że ktokolwiek kiedykolwiek żył czy że nasz gatunek czegokolwiek dokonał. Nie pozostanie nikt, kto by pamiętał Arystotelesa czy Kleopatrę, a co dopiero Ciebie. Wszystko, co zrobiliśmy, zbudowaliśmy, napisaliśmy, wymyśliliśmy albo odkryliśmy pójdzie w zapomnienie, a to - wykonała szeroki gest - zupełnie straci sens. Może ta chwila nadejdzie szybko, a może jest odległa o milion lat, ale nawet jeśli przetrwamy śmierć naszego słońca, nie będziemy istnieć wiecznie. Był czas, gdy organizmy nie miały świadomości i nadejdzie czas, gdy znów będą jej pozbawione. Nie myśl o tym, że zapomnienie jest nieuniknione. Wierz mi, że wszyscy tak robią."
~John Green, Gwiazd naszych wina.


     Chciałabym wam przedstawić powieść, którą na pewno większość z was na pewno już zna, ale może są też osoby, które dzięki mnie z tą książką dopiero się zapoznają - 'Gwiazd naszych wina' Johna Greena. Autor ten napisał, coś innego, niż dotychczas mogliśmy spotkać w jego książkach - coś świeżego a zarazem coś banalnego, napisał coś smutnego, poruszającego ale również i wesołego. Napisał książkę, która jednocześnie jest łatwa, ale skłania także nas do refleksji - coś szczerego i niezwykle realnego, co jak sam przyznał jest fikcyjne. Krótko mówiąc napisał coś co na pewno w mojej pamięci zostanie na długo.


     Książka opowiada o szesnastoletniej Hazel, która choruje na raka. Gdy nie jest zajęta oglądaniem seriali o modelkach wraz ze swoim najlepszych i nieodłącznym przyjacielem - aparatem tlenowym, czyta wciąż jedną i tę samą książkę lub chodzi (nie do końca z własnej woli, ale ze względu na matkę) na grupę wsparcia. Próbuje żyć jak normalna nastolatka, która nie może żyć bez pomocy aparat tlenowy. Na jednym ze spotkań grupy wsparcia w 'dosłownym sercu Jezusa' dla młodzieży, która również choruje poznaje Augustusa, to właśnie wtedy jej życie się zmienia - nieodwracalnie. I w jakimś niewielkim stopniu zmienią się ona sama. Od poznania ich życie toczy się wspólnie, dobrze. Są szczęśliwi i wspierają się - co gwałtownie się zmienia w pewnych okolicznościach.

     Bohaterowie powieści są całkowicie inni niż wszyscy - są silnymi osobami, które mają swoje słabości, a jednocześnie są charyzmatyczni, z poczuciem humoru, tak samo jak bystrzy oraz inteligentni, a co najważniejsze normalni - realni. Nie należą do grona bohaterów powieści, którzy zostali wyidealizowani - normalni nastolatkowie, których można spotkać tak naprawdę wszędzie - można, ale niestety się ich nie spotyka. Są wyjątkowymi bohaterami. Jednak wiadomo, że chore osoby czasami dorastają szybciej od reszty - co ma swoje plusy.. pozwala zobaczyć, jak tacy ludzie postrzegają nasz świat, do jakich dochodzą wniosków mimo tak młodego, a zarazem dorosłego życia. Green ukazał to wszystko niewymuszony i naturalny sposób.

     Książka ta ma w sobie trochę humoru - nie raz uśmiechałam się do siebie podczas jej czytania, ale tak samo jest pełna smutku. Jest to jedna z tych powieści, przy której nie mogłam powstrzymać łez - po prostu płakałam w niektórych momentach tak dotkliwie, że musiałam przerwać lekturę. Po prostu nie mogłam uwierzyć w to, co zrobił ze mną autor - co zrobił swojej powieści, bohaterom oraz mnie - czytelniczce. To było zaskoczenie, ból i łzy.


     Jest to jedna z tych książek, które z pewnością warto przeczytać, poznać świat z pola widzenia osoby dotkliwie chorej, poznać odpowiedzi na niektóre nurtujące nas pytania oraz poznać romantyczną, a za razem piękną i smutną historię z życia Hazel.
     Jak najbardziej chciałabym wam ją polecić - każdemu kto jeszcze nie przeczytał - żeby to zrobił - na prawdę warto, nie pożałujecie, oraz tym, u których już ta powieść zagościła - żeby nie zapominali o tej książce i przesłaniu jakie można tam znaleźć.